Słoneczniki – najbardziej znane dzieło Vincenta van Gogha

Kategoria: Artyści, Malarstwo, Obrazy

słonecznikiJest to najbardziej – można to spokojnie stwierdzić – znany obraz namalowany przez holenderskiego malarza Vincenta van Gogha. Przedstawia on dwanaście słoneczników znajdujących się w wazonie postawionym na żółtym podłożu. Tło za wazonem jest jasno niebieskie. Właściwie, jeśli mielibyśmy być jednak precyzyjni w swoich dywagacjach na temat tego właśnie obrazu, potrzeba byłoby stwierdzić, że dokładny tytuł tego obrazu to „Dwanaście słoneczników w wazonie”. Tytuł ten jest o tyle ważny, że powstało wiele innych obrazów również o tematyce słoneczników. I również spod pędzla van Gogha. Istnieje cała seria tego rodzaju obrazów – oprócz „Dwunastu słoneczników w wazonie” jest jeszcze sześć innych malowideł zawierających ten owoc, jako – można by rzec – modela, głównego bohatera obrazu. Z tej samej puli obrazów o słonecznikach wyróżnić możemy jeszcze, na przykład, „Pięć słoneczników” (obraz ten został zniszczony w II Wojnie Światowej), „Piętnaście słoneczników” (znajduje się on obecnie w Muzeum Sztuki w Tokio), kolejne „Piętnaście słoneczników” (National Galery w Londynie), jeszcze raz „Piętnaście słoneczników (Muzeum Vincenta van Gogha w Amsterdamie), „Dwanaście słoneczników” (w Muzeum Sztuki w Filadelfii) oraz „Trzy słoneczniki” znajdujące się w zbiorach prywatnych w Stanach Zjednoczonych.
„Dwanaście słoneczników w wazonie” to jeden z najbardziej rozpoznawalnych obrazów na świecie – obok, co można by również w tym miejscu wymienić, obrazu „Krzyk” Edwarda Muncha, czy też „Mony Lisy” namalowanej przez Leonarda da Vinciego. Omawiany obraz powstał w roku 1888 w miasteczku Arles w południowej Francji. W tej chwili znajduje się on w Monachium, w galerii Neue Pinakotek, która jest jednocześnie Państwowymi Zbiorami Obrazów.
Powstał on techniką farb olejnych, a jego rozmiar to 72 na 91 centymetry, więc i zbyt wielkich rozmiarów raczej on nie jest. Na koniec warto dodać jeszcze, że nazwa „Słoneczniki” używana do tego konkretnego obrazu jest błędna, ponieważ jest to nazwa całej serii, a omawiany nosi wspomnianą nazwę „Dwanaście słoneczników”.

Stworzenia Adama – ozdobą Kaplicy Sykstyńskiej

Kategoria: Malarstwo, Obrazy

stworzenie adamaMichał Anioł Buonarroti, włoski malarz czasów Renesansu stworzył obraz, który stanowi dziś jeden z najważniejszych religijnych obrazów – „Stworzenia Adama”. Obraz ten zdobi wnętrze Kaplicy Sykstyńskiej, która stanowi jedną z najbardziej znanych na świecie świątyń. Michał Anioł zamieścił po jednej ze stron, na sklepieniu, znajdują się sceny pochodzące z Sądu Ostatecznego, a po drugiej z nich, namalowane są obrazy, które miału ilustrować Księgę Rodzaju i zawarty w niej fakt stworzenia człowieka.
Po prawej stronie fresku dostrzec możemy Boga unoszonego przez aniołów na ich ramionach. Strój, który nosi on na sobie oraz szaty okrywające anioły podkreślać mają delikatny ruch wykonywany przez wiatr. Bóg ze skupieniem patrzy w kierunku Adam, który znajduje się, z kolei, z lewej strony malowidła. W kierunku mężczyzny Stwórca wyciąga rękę, wysuwa palec wskazujący, który ma jakoby tchnąć życie w Adama. Człowiek nie wyraża żadnych emocji na swej twarzy, a jego oczy dość szeroko otwarte patrzą spokojnie w stronę Boga Ojca. Palce wskazujące obu tych postaci niemalże się ze sobą stykają.
Obraz ten przedstawia to, co głosi Księga Rodzaju – czyli fakt stworzenia człowieka na obraz i podobieństwo Boga żywego. Dlatego też zaobserwować można na omawianym obrazie dzieło stworzenia człowieka podobnego do Stwórcy, który również zobrazowany jest, jako człowiek (starszy człowiek z siwą brodą i włosami).
Jedną z możliwych interpretacji obrazu jest również i taka, że to Bóg poszukuje kontaktu z człowiekiem, wyciągając nawet doń dłoń. Jedyne, co powinien uczynić ów człowiek, aby niemalże dotknąć Boga, to – jak najbardziej dosłownie – ruszyć palcem. Nie czyni jednak i tego (na obrazie, rzecz jasna). Postać Boga wydaje się być maksymalnie wychylona w kierunku człowieka w celu kontaktu z nim – Bóg jednak daje nam wolny wybór i nie może zrobić wszystkiego za nas i to właśnie po stronie człowieka leży ta ostateczna decyzja dotycząca tego, czy „dotknąć” Stwórcy. Człowiek jest natomiast postacią nieco bardziej bierną w całej sytuacji – mógłby bowiem mocniej wyciągnąć swe ramię i rozprostować swą dłoń.